Co powinien przynieść w worku Święty Mikołaj?

 

10 propozycji świątecznych prezentów dla dzieci, które nie nadszarpną zbytnio domowego budżetu.

 
 
Czy ja Wam już wspominałam, że idą święta? No to przypominam, na wypadek gdybyście przeoczyły reklamy w telewizorze. 
A co się z tym wiąże? No oczywiście prezenty. Zwłaszcza te dla dzieci, bo to głównie dla nich jest ten cały zawrót głowy. Nie wiecie co kupić w tym roku na Gwiazdkę ani co powinien przynieść w worku Święty Mikołaj? Nie szkodzi, pomogę. Przygotowałam się jak nigdy dotąd. Zresztą fajną ściągę dało mi PEPCO, które na pewno znacie i lubicie. Co ja wam będę opowiadać. Zerknijcie tylko na świąteczny katalog: KLIK . Taki klimat świąt uwielbiam najbardziej.
Na moją listę trafiły rzeczy, ładne i dobrej jakości. Mało tego – wyglądają na drogie, a wcale takie nie są. Obiecuję, że nie przekroczymy kwoty 80 zł za jeden prezent. Gotowe na top 10 najlepszych prezentów z PEPCO rodem? Zaczynamy:
Lalka Monster High – dacie wiarę, że od premiery wejścia do sklepów tej lalki minęło już dobrych parę lat? To niesamowite, że dziewczynki wciąż umieszczają ją na liście tych najbardziej wymarzonych prezentów.
Lalka Monster High: 29,99 zł

Lalka Shibajuku- trochę w stylistyce lalek Monster High. Co je wyróżnia spośród innych lalek oprócz tego, że są inspirowane japońskim stylem Harajuku? Są dość duże (ok. 33 cm) jak na lalki typu „fashion”. Dodatkową atrakcją lalki są spineczki do włosów, które zaprojektowane zostały tak, żeby dziewczynki również mogły je nosić. A każda dziewczynka wam powie, że nie ma nic fajniejszego niż możliwość upodobnienia się do własnej lalki.
 


Lalka Shibajuku: 59,99 zł
 

Świecący tor – czyli coś dla chłopaków zafascynowanych wyścigami samochodowymi. W zestawie macie 2 autka na baterie, a całość składa się aż z 218 elementów. Miłym zaskoczeniem jest fakt, że tor świeci w ciemności i  wierzcie mi, że niejeden mniejszy lub większy fan motoryzacji ucieszy się z tego faktu. Mój mąż zaplanował już kolejny wypad do PEPCO. Jak twierdzi, zestawy można ze sobą łączyć i  szkoda by było nie skorzystać z takiej możliwości, skoro tor tak niewiele kosztuje. Podobno robi to dla syna, ale wszyscy wiemy, jak jest naprawdę.
 
Świecący tor: 29,99 zł
 
 
Tablica magnetyczna – to akurat jeden z produktów na licencji (do wyboru bajki „Cars” i „Frozen”). Rzecz bardzo pomocna dziecku w nauce rysowania, a matce czy ojcu w uzyskaniu odrobiny wolnego czasu. Taka tablica potrafi zająć pociechę na dłużej, gdy chcemy np. ugotować w spokoju pomidorówkę. Wystarczy zlecić dziecku zapełnienie całej powierzchni tablicy. A jak już zadanie zostanie wykonane, to zmazujemy i od nowa. Zdążycie ogarnąć jeszcze
drugie danie.
 

Tablica magnetyczna: 29,99 zł
 

Auto zdalnie sterowane – fajnie sunie po podłodze i efektownie otwierają mu się drzwi. Gwarantuję, że męska część narodu wyda radosny okrzyk na widok takiego prezentu. Nieważne czy ma 2 latka czy 40. 
 
Auto sportowe: 79,99 zł
 

Wóz strażacki – właściwie to jest zestaw. Z kaskiem i ludźmi. No bo ludzi do gaszenia pożaru to należy mieć. Auto jest naprawdę ogromne. Ktoś pomyśli, że im większa zabawka, tym musi być droższa. A widzicie – niekoniecznie.
 

Zestaw wóz strażacki: 49,99 zł
 

Zestaw wykopaliska – świetna rzecz łącząca zabawę i naukę. Dziecko może się wczuć w rolę archeologa i odkopać sobie z kostki gipsu dinozaura. Super, co? Co najmniej tak samo emocjonujące jak kopanie dołów w poszukiwaniu kości pradawnych zwierząt. Nigdy nie wiadomo na co się trafi. 
 


Zestaw wykopaliska: 29,99 zł
 
 
Pluszowy jednorożec – no niech mi tylko któraś powie, że nie rozczula jej widok różowego  jednorożca z Instagrama. Moda poszła o krok dalej i wkroczyła również do sklepów z zabawkami. Już nie są trendy poczciwe misie, ale właśnie fikuśne zwierzaki z jednym rogiem. Legenda głosi, że ktoś je kiedyś widział na żywo. Tym, którym się to nie udało pozostaje kupić sobie 60 – centymetrową namiastkę tego wytworu fantazji.
 
 
 
Jednorożec: 29,99 zł
 
 
Lalka bobas – tak, sprzedają dzieci w sklepach. Nie trzeba ponoć rodzić. Wchodzisz, wybierasz model, płacisz i wychodzisz z niemowlakiem oraz całym osprzętem do niego. A jak ci się znudzi opieka, to wkładasz z powrotem do pudełka. Aż do następnej zabawy. Uwaga – bobas wydaje dźwięki, ale niezbyt głośne i nawet całkiem przyjemne dla matczynego ucha. Bez obaw – szału od płaczącej lalki nie dostaniecie.
 
Bobas z dźwiękiem: 29,99 zł
 
 
Piżamki – no powiedzcie, gdzie znajdziecie takie urocze piżamki? Ja już je nabyłam drogą kupna. Zobaczcie jakie cudowne mają wzory. Jeśli przeżywać (i przesypiać) grudzień w pełni, to tylko w takich świątecznych piżamkach. Do kompletu z pasującymi stylem lub wzorem kapciami. Święta od stóp do głów. Do nich możecie dokupić szlafrok dla dziewczynki, co oczywiście jako matka córki uczyniłam. 
 
 
 
Piżamy Mickey Mouse: 19,99 zł, Szlafrok:39,99 zł, Kapcie baleriny: 9,99 zł
A wiecie, że istnieje takie miejsce w sieci, które przeniesie was ze sklepowym asortymentem prosto do czyjegoś domu. Czyli ktoś poszedł do PEPCO, kupił co chciał i wykorzystał to ładnie w zaciszu swojego mieszkania. A potem to  sfotografował. I tak możecie sobie przeglądać czyjeś dekoracje, wystroje wnętrz, ubrania, zobaczyć jak danyprodukt prezentuje się np. na komodzie czy ścianie. To czasem znacznie ułatwia wybór w sklepie. Jak sama nazwa platformy wskazuje – można się konkretnie zainspirować i to nie tylko na nadchodzące święta. Mało tego – możecie tam wstawiać również własne zdjęcia z rzeczami kupionymi w PEPCO i jeśli wasze zdjęcie będzie wyjątkowe, macie szansę na otrzymanie tytułu Inspiracji Tygodnia. Jak dla mnie super. „Inspiracje PEPCO” znajdziecie tutaj: KLIK
Jaki jest morał z tych moich wypocin? Ano taki, że po co kupować drogie zabawki, skoro można kupić tańsze. To co? Skorzystacie z moich pomysłów? Nie ma za co…
 
#blogerkaPEPCO